Smaki, które łączą. Polsko-czeski projekt młodzieży zakończony – i otwierający nowy rozdział
Za uczestnikami projektu „Euroregion od kuchni – warsztaty kulinarne na słono i słodko” intensywne miesiące wspólnej pracy, nauki i budowania relacji ponad granicami. Finałowe spotkanie w Zespole Szkół nr 1 im. Powstańców Śląskich w Kędzierzynie-Koźlu pokazało jasno: takie inicjatywy mają realny sens – i jeszcze większy potencjał na przyszłość.



Projekt realizowany wspólnie ze szkołą partnerską – Střední odborná škola Bruntál – nie był tylko serią warsztatów kulinarnych. To była praktyczna lekcja współpracy, komunikacji i poznawania sąsiada – bez uprzedzeń, za to z ciekawością i otwartością.


Młodzież spotkała się trzykrotnie – zarówno w Polsce, jak i w Czechach. Były wspólne warsztaty kulinarne, zajęcia integracyjne, wyjazdy i rozmowy, które – jak podkreślają uczestnicy – okazały się równie ważne jak sama nauka zawodu.


„Ci młodzi ludzie podnosili swoje kompetencje gastronomiczne, ale też spędzali dużo czasu razem. Poznawali się, uczyli o swoich krajach i kulturach” – mówiły dyrektor szkoły Ewelina Kowaś i Aleksandra Zajdel-Mączyńska - nauczycielka i opiekunka projektu.


Efekt? Przełamane bariery, naturalna komunikacja i coś, czego nie da się zaplanować w harmonogramie – autentyczne relacje. „Myślę, że trochę przełamujemy lody z sąsiadem” – padło podczas podsumowania. I trudno się z tym nie zgodzić.


Projekt pokazał, że edukacja zawodowa nie kończy się na pracowni. Wspólne gotowanie – od dań słonych po desery – stało się pretekstem do wymiany doświadczeń, poznania tradycji kulinarnych i… sprawdzenia się w praktyce.

– „Pokazywali nam swoje potrawy, uczyli, jak je przygotować. Fajnie było zobaczyć ich kuchnię od środka” – mówiła jedna z uczestniczek, Kamila Gromada.
Co ważne, młodzież bardzo szybko znalazła wspólny język – dosłownie i w przenośni. – „Rozumieliśmy się nawzajem bez większych problemów” – podkreślali uczniowie.


I właśnie w tym tkwi siła takich projektów: pokazują, że różnice kulturowe nie dzielą – tylko poszerzają perspektywę.

Znaczenie inicjatywy podkreślał obecny podczas podsumowania wicestarosta Józef Gisman:
„To nie jest jednorazowe wydarzenie. To proces, który buduje relacje i kompetencje. Im lepiej się znamy, tym łatwiej się rozumiemy – a to dziś ma ogromne znaczenie.”
Podobny kierunek wskazywali partnerzy z Czech. – „Nasze szkoły mają bardzo podobny profil kształcenia, dlatego te działania są i będą korzystne dla naszych uczniów” – zaznaczył dyrektor szkoły w Bruntálu, Michał Lurec.

Nie chodzi więc tylko o doświadczenie „tu i teraz”, ale o długofalowy rozwój – zarówno uczniów, jak i całych instytucji.

Na szerszy kontekst zwróciła uwagę Bożena Łotecka, przewodnicząca Komisji Oświaty: „Młodzież poznaje nie tylko kuchnię, ale kulturę, język i miejsca po drugiej stronie granicy. To bardzo ważne, bo mówimy o naszym najbliższym sąsiedzie.”

To właśnie takie doświadczenia budują świadomość regionalną i europejską jednocześnie – bez patosu, za to poprzez realne spotkania i wspólne działania.


Zwieńczeniem projektu było podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy szkołami z Kędzierzyna-Koźla i Bruntálu. To moment symboliczny, ale przede wszystkim – praktyczny.


Bo choć projekt się zakończył, współpraca dopiero się rozpędza. – „Kończymy jeden etap, ale otwieramy nowy. Chcemy, by ta współpraca była stała – żebyśmy się odwiedzali, wymieniali doświadczeniami i rozwijali kolejne kierunki kształcenia” – podkreślali przedstawiciele szkoły.

Efektem działań jest m.in. miniksiążka kucharska z przepisami przygotowywanymi podczas warsztatów – namacalna pamiątka wspólnej pracy. Ale najważniejsze rzeczy nie mieszczą się na papierze. To kompetencje, relacje i otwartość, które młodzi ludzie zabierają ze sobą dalej. Na zakończenie uroczystości podziękowano opiekunkom obu grup młodzieży i wicestarosta wręczył pamiątkowe upominki.


Projekt został zrealizowany w ramach Funduszu Małych Projektów w Euroregionie Pradziad, ze środków programu Interreg Czechy–Polska 2021–2027, a jego liderem był Powiat Kędzierzyńsko-Kozielski . I jeśli coś z tego projektu warto zapamiętać najbardziej, to właśnie to: granica na mapie nie musi być granicą w głowie.
