Szef WKU przeszedł na emeryturę

Służył wojsku przez 40 lat, w jednostkach w całym kraju, przez 10 lat kierował  Wojskową Komendą Uzupełnień w Kędzierzynie-Koźlu. Podpułkownik Janusz Wesołowski przeszedł na emeryturę. Żegnali go współpracownicy, najbliżsi oraz samorządowcy.

- Jesteśmy wdzięczni za okazaną pomoc, wsparcie, troskę i bardzo dobrą współpracę nacechowaną otwartością na problemy naszej lokalnej społeczności. Pańska postawa i sposób pełnienia powierzonych funkcji jest wzorem rzetelności i pracowitości dla przyszłych kadr. Zawsze znajdowaliśmy u Pana zrozumienie i chęć do współdziałania, co było wielką pomocą w sprawowaniu naszych zadań – mówiła starosta Małgorzata Tudaj.

– Pełniona przez pana pułkownika służba jest odpowiedzialną i bardzo ważną dla naszego kraju. Proszę przyznać wyrazy pełnego uznania, szacunku i podziwu. Życzę wszelkiej pomyślności w zdrowiu i realizacji pasji i marzeń oraz sukcesów w życiu rodzinnym – mówił Andrzej Krebs, dyrektor biura senatora Grzegorza Peczkisa.

Janusz Wesołowski wspominał ostatni lata i powiedział, że był to czas pracy ze wspaniałymi ludźmi. Wymienił tu nie tylko samorządowców, ale również tych, z którymi stykał się na co dzień, podczas pełnienia służby. Jego podwładni zapamiętają go, jako pracowitego, ale i wymagającego szefa, który przede wszystkim potrafił stworzyć zgrany zespół i nim dowodzić.

Nowy szef komendy ma być znany 1 czerwca.

AL

wku1.jpeg

wku2.jpeg

wku3.jpeg