Kamera on-line

Wystarczy chwila, by zabawa zamieniła się w dramat. Uwaga na pigułkę gwałtu

Wakacje to dla młodych ludzi czas odpoczynku i relaksu. Lato to wiele możliwości, ale też równie dużo zagrożeń. Wśród tych drugich znajduje się niezwykle groźny narkotyk, w naszym kraju znany jako pigułka gwałtu. Wystarczy chwila nieuwagi, by ktoś dosypał nam go do drinka, czy napoju. Utrata świadomości następuje bardzo szybko.

Pigułka, tabletka, czy koktajl gwałtu – pod tymi określeniami kryje się jeden z najniebezpieczniejszych narkotyków, który śmiało można nazwać prawdziwą plagą XXI wieku. Zazwyczaj wytwarzany jest na bazie kwasu gamma-hydroksymasłowego (GHB). To bezbarwny, bezwonny i pozbawiony smaku środek, który może występować w formie tabletki, proszku lub płynu.

O GHB zrobiło się głośno na początku lat 90. w USA. Masowo zaczęli go używać narkomani. GHB zażyty w małej dawce ma działanie podobne do alkoholu – wprowadza w stan euforyczny, innymi efektami jest oszołomienie, uspokojenie, czy wyciszenie. Szybko okazało się jednak, że działaniu środka towarzyszą bardzo niebezpieczne skutki uboczne, m.in. spowolnienie akcji serca, okresowa amnezja, wymioty, drgawki, zaburzenia oddychania, nudności, a nawet utrata przytomności. Zmieszanie GHB z alkoholem skutkuje nasileniem jego działania. W krótkim czasie narkotyk dotarł do Europy. W samej Szwecji odnotowano co najmniej pięć przypadków śmiertelnych zażycia GHB. Przestępcy dostrzegli nowe zastosowanie narkotyku. Środek dosypany do drinka bądź napoju wywołuje u spożywającego stan częściowej bądź całkowitej utraty przytomności.

Osoba, do której krwiobiegu dostanie się GHB, staje się praktycznie bezradna, często padając ofiarą kradzieży, a nawet gwałtu. Po wszystkim bardzo trudno jest udowodnić komuś podanie środka. Po upływie 8 godzin staje się on niewykrywalny w moczu, po kolejnych 4 godzinach znika z krwi. Policjanci i służby mundurowe od lat toczą batalię z wytwórcami pigułek gwałtu oraz ich dilerami. Walka jest ciężka, ale zdarzają się sukcesy. Jak ten z października ubiegłego roku, kiedy funkcjonariusze z opolskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego rozbili wytwórnię pigułek gwałtu. W tej sprawie zatrzymano dwóch mieszkańców Dolnego Śląska. Przestępcy mieli gotowe 1,5 kilograma narkotyku w formie proszku, blisko 3 litry środka w płynie przygotowanego do produkcji pigułek gwałtu oraz dużą ilość półproduktów i sprzęt.

Problem prawdopodobnie istnieje również na naszym terenie, ale ciężko jest określić, do ilu takich przypadków doszło. Bardzo możliwe, że część osób, którym podano ten środek, nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, bo jego działanie można pomylić z wypiciem zbyt dużej ilości alkoholu – informuje komisarz Hubert Adamek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Jak uchronić się przed podaniem pigułki gwałtu? Udając się do baru lub klubu pamiętajmy o tym, by nigdy nie pozostawiać drinka bez opieki. Jeśli już tak się przydarzy, w żadnym wypadku go nie pijmy. Kiepskim pomysłem jest również przyjmowanie drinków od nieznanych nam osób – nigdy nie wiemy, jakie zamiary ma obcy człowiek. W przypadku, kiedy po wypiciu drinka czujemy się źle, należy poprosić zaufane osoby o odwiezienie do domu. Jeśli zły stan będzie się nasilał, powinniśmy niezwłocznie wezwać pogotowie. Obecnie dostępne są specjalne testy, które umożliwiają wykrycie GHB, a także innych substancji o podobnym działaniu. Wystarczy nanieść odrobinę płynu na specjalną kartę, aby przekonać się, czy w naszym drinku nie znajduje się narkotyk.

Materiał powstał w ramach promocji zdrowia, zlecony przez starostwo powiatowe.

pigułka-gwałtu.jpeg